Breaking the Stigma – Physicians Perspective on Self-Care and Recovery

Mam na imię Adam. Jestem człowiekiem, mężem, ojcem, pediatrycznym lekarzem paliatywnym i współpracownikiem rezydenta. Mam depresję i myśli samobójcze w przeszłości i jestem zdrowym alkoholikiem. Kilka lat temu znalazłem się w parku stanowym 45 minut od mojego domu, w piękną jesienną noc pod baldachimem jesionów, z planem, aby nigdy nie wrócić do domu. Przez kilka miesięcy czułem się nadużyty, przepracowany, zaniedbany i niedoceniony. Czułem, że straciłem swoją tożsamość. Wpadłem w głęboką depresję i polegałem na tym, że wracałem do domu w nocy i miałem garść napojów, żeby zasnąć. Moja historia jest historią ożywienia: przeżyłem trwającą ogólnokrajową epidemię zaniedbania zdrowia psychicznego lekarzy. W ubiegłym roku dwoje moich kolegów zmarło na skutek samobójstwa po zmaganiach ze stanami psychicznymi. Podczas mojej powrotnej podróży często czułem się oznakowany, nadszarpnięty i złamany w systemie, który wciąż wyszywa szkarłatny list na piersi każdego, kto ma stan zdrowia psychicznego. System obręczy i barier przeszkadza cierpiącym z dala od pomocy, której desperacko potrzebują – kosztem niektórych z nich życia.
W zeszłym roku zdecydowałem, że nie mogę już dłużej siedzieć i patrzeć, jak przyjaciele i koledzy cierpią w milczeniu. Chciałem poinformować moich cierpiących kolegów, że nie są sami. Wygłosiłem wielki wykład dla 200 osób w moim szpitalu, opowiadając własną historię uzależnienia, depresji i powrotu do zdrowia. Publiczność była cicha, pełna szacunku, współczująca i dała mi owacje na stojąco. Potem setki e-maili przelewało się od ludzi, którzy dzielili się swoimi historiami, walkami i triumfami. Otworzyła się śluza ludzkiego połączenia. Żyłem w strachu, wstydziłem się własnej historii zdrowia psychicznego. Kiedy przyjąłem własną słabość, przekonałem się, że wielu innych również chce być słyszanych – wystarczy nam, aby rozpocząć rewolucję kulturalną.
Moje lata powrotu do zdrowia nauczyły mnie kilku ważnych lekcji. Pierwsza dotyczy samoopieki i stworzenia planu, który umożliwi nam sprostanie naszej rygorystycznej i stresującej pracy. Osobiście korzystam z poradnictwa, medytacji i aktywności uważności, ćwiczeń, głębokiego oddychania, grup wsparcia i gorących pryszniców. Ciężko pracowałem, aby rozwinąć samoświadomość – poznać i uznać moje własne emocje i wyzwalacze – i wyznaczyłem własne granice zarówno w medycynie, jak iw moim życiu osobistym. Zmieniłem hierarchię moich potrzeb, aby odzwierciedlić fakt, że jestem człowiekiem, mężem, ojcem, a potem lekarzem. Nauczyłem się, że muszę się o siebie zatroszczyć, zanim będę mógł sprawować opiekę nad kimkolwiek innym.
Druga lekcja dotyczy stereotypów. Alkoholicy są stereotypizowani jako półbogowie lub włóczędzy, ale bycie upokorzonym w swoim własnym życiu zmienia sposób traktowania innych ludzi. Alkoholik nie jest palantem pod mostem ani obraźliwym małżonkiem: jestem twarzą alkoholizmu. Odbywałem spotkania z ludźmi o każdym kolorze, rasie i wyznaniu, od bezdomnych po dyrektorów. Warunki dotyczące zdrowia psychicznego i uzależnienia od substancji nie mają żadnego uszczerbku, a odzyskanie nie powinno również nastąpić. Kiedy żyjesz z takim stanem, czujesz się przestraszony, zawstydzony, inny i winny. Te uczucia odsuwają nas od ludzkiej więzi i empatii
[przypisy: Rezonans Warszawa, fizjoterapia kursy warszawa, ortopeda Wrocław ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: fizjoterapia kursy warszawa ortopeda Wrocław Rezonans Warszawa