Chcemy wiec, by nasze slowa i czyny spotykaly sie z zywym uznaniem

Chcemy więc, by nasze słowa i czyny spotykały się z żywym uznaniem. Gdy mówimy, że przyjęcie było świetne albo dyskusja wspaniała, najczęściej mamy na myśli to, że towarzystwo z nabożeństwem słuchało naszych wypowiedzi. Gdy aktor nie dostaje brawa w spodziewanym miejscu, czuje się zdruzgotany i – zależnie od charakteru – powiada, że na sali były same mamuty albo że przedstawienie było “do kitu”. Gdy żona włoży nową, i, to przez siebie uszytą, sukienkę, gdy zrobi wyborną szarlotkę albo mąż wreszcie naprawi lampę i nikt nie wyraża zachwytu, to jej lub jemu “żyć się odechciewa”. Oto przekonująca scena przedstawiona piórem poety: ,, Więc nie podoba ci się – pyta żona i głos jej drży. Piotr w milczeniu patrzy na nią. Płaszczyk jest taki sobie, skromny, ale przyjemy, ładny kolor, znośny fason. Jednym słowem – przyjemny. I nawet dobrze jest w nim żonie. Piotr myśli o tym wszystkim i patrzy w milczeniu na stojącą przed nim kobietę. Nie chce mu się mówić. Nie chce mu się i koniec. Mruczy tylko coś przez zęby. Żona tymczasem obraca się dokoła i z coraz smutniejszym wyrazem twarzy oczekuje na to, co on powie. To mruczenie dodaje jej odwagi. – Co mówisz? . . . że źle leży? . . . [hasła pokrewne: dom opieki warszawa, dom opieki, dom starcow ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: dom opieki dom opieki warszawa dom starców